Luty 24 2020 19:11:33
Nawigacja



Sukcesy
Turniej Indywidualny
ŁKB - Forum
ŁKB-TV
Kontakt ŁKB

Kalendarz Imprez
Download

Linki
Kategorie newsów

Galeria zdjęć
Galeria zdjęć Grakula
Kontakt
RSS Feeds
Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 25
Najnowszy użytkownik: Roman Nguen
XII Martin Ccup
XII Martin Ccup

Wszystko zaczęło się z samego rana. Dla osób lubiących pospać był to nie lada wyczyn wstać o 7 rano w niedzielę i dobrze zagrać cztery gry półfinałowe. Pierwsi wystartowali zawodnicy grupy C i D. Dokładnie o godzinie 8:00 rozpoczęliśmy 7 minutową rozgrzewkę. 20 osób brało udział w tej fazie rozgrywki, 11 z grupy C oraz 9 z D. Dało to dosyć komfortowy rozkład zawodników, po cztery osoby na parę torów. Półfinał jak wspomniałem wcześniej składał się z 4 gier, po 2 zawodnicy zmieniają pozycję o 2 tory. Ciekawą rzeczą były wyniki grupy C, które w półfinale dorównywały tym z grupy B. To dobry znak dla zawodników i pozytywne rokowania na przyszłość. Także grupa D pokazała się od jak najlepszej strony, dowodem na to są dwa wyniki powyżej 200 pinów. Ewa Lewicka 224 oraz Antoni Orłowski 218. Tak więc do finału awansowali: Orłowski Antoni, Szczęsna Justyna, Lutowska Beata oraz Majewski Piotr.

 

Finał standardowo został rozgerany systemem Robin Round. Do rozegrania mieliśmy 3 pojedynki, które miały wyłonić trójkę najlepszych zawodników. Tutaj wyniki były już niższe, niż w półfinałowych zmaganiach. Prawdopodobnie stres z powodu pierwszego udziału w tak dużym wydarzeniu przeszkodził w osiąganiu gier na swoim poziomie. Jedynie Antoni Orłowski zachował zimną krew i z średnią 172 zajął pierwsze miejsce. Druga była Justyna Szczęsna, ligowiczka klubu Bowling Magic Center z średnią 142,33. Trzecią pozycję zajęła Lutowska Beata z średnią 122. Niestety Panu Piotrowi nie udało się zająć miejsca na podium jednak samo dojście do finału można uznać za sukces.

 

W grupie C mieliśmy kilka niespodzianek. Do finału weszła czwórka osób, która zajęła dosyć wysokie pozycje w eliminacjach. Wyjątkiem są pierwsze dwie osoby, które osiągnęły średnie powyżej 200 pinów. Niestety nie udało im się przejść do dalszego etapu rozgrywek. W grupie C widok wyników ponad 200 nie jest już rzadkością. Praktycznie wszyscy zawodnicy utrzymali poziom średniej 180. Do finałowej rozgrywki przeszli: Mackiewicz Maciej, Mastalarek Jarek, Kujoth Wiktor, Martin Marzena.

 

Finał grupy C rozegraliśmy od razu po półfinale dzięki czemu wszystko poszło bardzo sprawnie. Tak samo jak w grupie D, zawodnicy prawdopodobnie odczuwali lekki stres. Wyniki nie były tak wysokie jak w półfinałach jednak utrzymały się na stałym wysoki poziomie. Bardzo dobre występy zaliczyli Jarek Mastalerek oraz Grażyna Martin. Pozwoliło im to na zajęcie odpowiednio drugiego i pierwszego miejsca. Trzecią lokatę zajął "Dziadek" Maciej a czwarty był Wiktor Kujoth.

 

Kolejne półfinały to już pojedynki w większości profesjonalistów. Tutaj średnie powyżej 200 to standard, który pozwala na udział w wielkim finale. Pierwsze gry wysunęły na prowadzenie czterech zawodników, którzy rzucili ponad 200 pinów. Olejniczak Dariusz 209, Marian Trybs 209, Grzeca Tomasz 227, Kuciński Tomasz 215. Po drugiej grze pozycję utrzymali Dj Marian oraz Dariusz, a Krzysztof Strzałkowski zaczął grać na wysoki poziomie i utrzymał go aż do ostatniej gry półfinałowej. Tak więc do finału dostała się ósemka zawodników: Olejniczak Dariusz, Trybs Marian, Śliwiński Sławomir, Strzałkowski Krzysztof, Korkowski Ryszard, Grzeca Tomasz, Olejniczak Kamil, Polanisz Mieczysław.

 

Finał grupy B to już nie lada wyczyn i gra o wysoką stawkę. Każdemu zależy na jak najlepszych rezultatach. Wysoki poziom zawodnicy pokazali już w półfinale, jednak to ostateczna rozgrywka pokaże prawdziwy pazur zawodów z cyklu TOP FIGHTERS MAGIC CUP. Ogromna presja i chęć wygrania zmuszała zawodników do wykonywania perfekcyjnych rzutów. Tak właśnie starał się zagrać Kamil Olejniczak w 3 pojedynku. Po 11 strike'ach wszyscy byli gotowi na "Perfect Game", aparaty były przygotowane do wykonania pamiątkowego zdjęcia. Stalowe nerwy Kamila nie pomogły jednak w ostatnim rzucie zostaje dziesiątka. Byłaby to jego pierwsza trzysetka. Wynik na poziomie 299 można uznać natomiast za bardzo wysoki i rzadko spotykany nawet w wyższej grupie A. Z wysokich wyników padły jeszcze 278 Sławomira Śliwińskiego, 269 Dariusza Olejniczaka oraz  256 Mariana. Wysokie wyniki Kamil Olejniczaka we wszystkich grach pozwoliły mu zająć pierwsze miejsce w grupie B oraz duże szanse na grę w grupie A w przyszłym sezonie. Drugie miejsce zajął Śliwiński Sławomir z średnią 215,29 a trzecie nasz klubowy DJ Marian Trybs.

 

Pozostały nam już tylko pojedynki w grupie licencjonowanych zawodników TOP FIGHTERS. Tutaj nie ma już przelewek a każdy błąd może kosztować zawodników stratę pozycji na podium. Do półfinału dostali się czołowi zawodnicy polskich kręgielni. Średnia powyżej 200 pinów to niezbędne minimum aby myśleć o finale. Dla przykładu zawodnik rozstawiony z numerem jeden po półfinale osiągnął średnią 241 z 4 gier. Na tym poziomie rozgrywek każdy liczy na wyniki powyżej 250 pinów. Nie było inaczej, zawodnicy zachwycali oglądających niezwykłymi umiejętnościami oraz ogromną precyzją. Do finału dostali się: Dudko Jacek, Dąbrowski Paweł, Bielski Paweł, Preus Patryk, Martin Adam, Bentkowski Mariusz, Polanisz Emil, Lutowski Tomasz.

 

Finał grupy to zawsze najwięcej emocji i czas wielkich rozczarowań. Nie mogło oczywiście zabraknąć wysokich wyników, co w grupie A jest standardem cieszącym oczy oglądających. Tutaj emocje sięgały zenitu a pozycje zmieniały się z pojedynku na pojedynek. Z najciekawszych gier można zaliczyć Emila z Pawłem Dąbrowskim. Można powiedzieć, że zapowiadało się na podwójne "Perfect Game". Dopiero w siódmej ramce Emilowi została dzięsiątka. Paweł natomiast przy 12 rzucie trafił dziewiątkę co dało kolejny wynik 299 pinów. Było blisko jednak jest się z czego cieszyć ponieważ był to ostatni pojedynek i dał Pawłowi prowadzenie w tabeli. Dobre występy zaliczyli także Dudko Jacek, który zajął drugie miejsce oraz Lutowski Tomasz na pozycji trzeciej. To właśnie trzecia pozycja jest miłym zaskoczeniem tych zawodów, Tomek ma 14 lat i ogromną szansę na wysokie pozycje w międzynarodowych turniejach. Trzeba wspomnieć także, że wszyscy zawodnicy dali z siebie wszystko, a różnica między 6 a 2 miejscem to tylko 9 pinów. Jest to naprawdę mała różnica dlatego osoby poza podium mogą mieć żal do siebie.

 

TOP FIGHTERS & MAGIC CUP 2011 przechodzi do historii.
Był to pracowity tydzień dla obsługi kręgielni jak i dla zawodników. Przyniósł on jednak wiele sukcesów i możliwość spędzenie miło czasu na kręgielni Bowling Magic Center.
Trzeba pochwalić także właścicieli kręgielni za przygotowany Bankiet   oraz duży Fan & Fun
Bowling
Dziękujemy wszystkim serdecznie za przybycie oraz zapraszamy do kolejnych turnieji z cyklu
TOP FIGHTERS.

Wyniki dostępne na stronie www.funbowling.pl  

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

21/03/2019 17:45
Smarowanie na środowy 27.04 nr 7
Wygenerowano w sekund: 0.05 7,569,224 unikalnych wizyt